Dzięki zaangażowaniu gostyńskiego wolontariusza Macieja Gaszka, list skazanego na śmierć Józefa Jankowiaka, napisany przezeń 22 lipca 1943 roku na dwie godziny przed śmiercią na gilotynie w monachijskim więzieniu, trafił po 82 latach do członków jego rodziny. Symboliczne przekazanie listu rodzinie i odczytanie treści listu nastąpiło w środę, 1 października 2025 roku w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pępowie. Dokonała tego Małgorzata Przybyła z Arolsen Archives, międzynarodowego centrum badań prześladowań nazistowskich w niemieckim Bad Arolsen. Instytucji tej pomaga w niełatwych poszukiwaniach Maciej Gaszek.
Józef Jankowiak z Pępowa był robotnikiem przymusowym. Został aresztowany i skazany przez nazistów na śmierć. Tuż przed egzekucją napisał list skierowany do rodziców i rodzeństwa. List nigdy nie został wysłany, ale przetrwał w archiwum w Monachium. Archiwa Państwowe Bawarii rozpoczęły współpracę z Arolsen Archives. Celem jest połączenie akt znajdujących się w tych instytucjach, a także odnalezienie rodzin adresatów listów pożegnalnych i przekazanie im kopii tej korespondencji, o ile będą tym zainteresowani. Uroczystość w podgostyńskim Pępowie była pierwszym w Polsce udanym zakończeniem poszukiwań krewnych autorów tych listów. To efekt dociekliwych działań Macieja Gaszka, którego wsparło grono ludzi dobrej woli. Wzruszenie dostrzegalne było nie tylko na twarzach członków rodziny, ale także szefowej działu poszukiwań i wolontariusza.
Jak informuje Małgorzata Przybyła, kierownik działu poszukiwań w Arolsen Archives, zgromadzono tam dane o wielu ofiarach niemieckiego narodowego socjalizmu i osobach ocalałych. Instytut dysponuje największym na świecie archiwum. Zbiór zawiera informacje na temat około 17,5 miliona osób. Wszystkim tym, którzy zainteresowani są odszukaniem dokumentów i informacji o przeszłości członków swych rodzin, Arolsen Archives oferuje łatwy dostęp do zebranych materiałów dotyczących prześladowań nazistowskich, pracy przymusowej w czasach rządów nazistów, Holokaustu oraz skutków dyskryminacji i rasizmu.
Można skorzystać z wyszukiwarki internetowej (https://arolsen-archives.org/pl/archiwum/wyszukiwanie-online/). Jeśli prowadzone w ten sposób poszukiwanie nie przyniesie efektu, można wypełnić formularz zapytania, który jest dostępny także – co bardzo ważne – w języku polskim (https://arolsenarchives.my.site.com/guest/s/?language=pl).
Małgorzata Przybyła zapewnia o staranności i życzliwości pracowników archiwum, ale też zachęca do tego, aby nie zwlekać z poszukiwaniami, bo coraz mniej jest osób pamiętających z autopsji lata II wojny światowej, a choćby drobne szczegóły, dotyczące życiorysu osób, o których przeszłości chcemy się czegoś dowiedzieć z zasobów archiwalnych, stanowią nieocenioną pomoc.
„Do wszystkich, którzy wyślą do nas formularz, mam też wielką prośbę: o cierpliwość” – mówi Małgorzata Przybyła. – „Staramy się odpowiadać możliwie jak najszybciej, ale do Arolsen Archives wpływa każdego roku około 20 tysięcy wniosków z całego świata”.
Małgorzata Przybyła przekazała też do biblioteki podręcznej gostyńskiego Muzeum dwutomowe wydawnictwo Verzeichnis der Vornamen (Rejestr imion), opublikowane w Arolsen w 1992. W publikacji zamieszczono wszystkie możliwe zapisy imion więźniów, jakie występują w dokumentach przechowywanych w Arolsen Archives. Zdecydowanie ułatwia to przeszukiwanie zasobów archiwalnych.



