W Gostyniu i w Dreźnie uczczono pamięć żołnierzy „Czarnego Legionu”, tajnej organizacji wojskowej działającej na ziemi gostyńskiej podczas II wojny światowej. W tym roku przypadała 79. rocznica tych tragicznych wydarzeń. 23 i 24 czerwca 1942 roku dwunastu naszych rodaków straciło życie pod nożem gilotyny w Dreźnie. W czwartek, 24 czerwca 2021 roku w godzinach przedpołudniowych przy Pomniku Bohaterów Ziemi Gostyńskiej na cmentarzu parafialnym w Gostyniu spotkały się rodziny ofiar, przedstawiciele władz samorządowych gminy Gostyń i kombatantów oraz delegacja Szkoły Podstawowej nr 1, której patronem jest „Czarny Legion”. Zebrani złożyli wieńce i zapalili znicze. Tego samego dnia po południu hołd „czarnolegionistom” oddali nasi partnerzy w Dreźnie. Na nowym cmentarzu katolickim, przy tablicy pamiątkowej poświęconej pamięci straconych gostynian zgromadzili się przedstawiciele władz samorządowych Drezna, Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Saksonii, Komitetu Placu Monachijskiego, a także osoby prywatne zaangażowane w kontakty gostyńsko-drezdeńskie. Podczas uroczystości złożono wiązanki kwiatów. Odczytano także krótkie przesłanie burmistrza Jerzego Kulaka, który podziękował drezdeńczykom za inicjatywę zorganizowania tej symbolicznej uroczystości i za obecność. Na granitowej płycie złożono wiązanki kwiatów.
Organizacja „Czarny Legion” powstała w Gostyniu w marcu 1940 roku. Stan badań, jak i skomplikowana materia – mowa jest bowiem o działalności konspiracyjnej – nie pozwalają jednoznacznie określić genezy tej gostyńskiej Tajnej Organizacji Wojskowej. Z całą pewnością nie była to organizacja lokalna. Inspiratorem mógł być nieznany z nazwiska łącznik z innej miejscowości, znający Mariana Marciniaka – późniejszego przywódcę „Czarnego Legionu”. Powstała organizacja improwizowana, która istniała przez 13 miesięcy. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że zarządzali nią: Marian Marciniak – dowódca, Józef Moskwa – zastępca dowódcy, Kazimierz Schneider – adiutant, oraz członkowie sztabu: Edward Jerzykowski i Stanisław Kroll. Przewodniczącym ośrodka dyspozycyjnego był Franciszek Musielak. Znane są też nazwiska sześciu dziesiętników. Byli nimi: Jan Kaczmarek, Jan Kaźmierczak, Sylwester Konieczny, Jan Ręczniarek, Edward Jurgawka i Stefan Zimny.
Próbowano stworzyć zmilitaryzowany oddział o sile zbliżonej do przedwojennej kompanii WP. Podstawową jednostką była dziesiątka (drużyna). Była to zatem spora grupa osób. Nie zadbano w chwili tworzenia o wprowadzenie wewnętrznych zabezpieczeń tajemnic w obrębie drużyn. Zamierzenia organizacji były ambitne, ale w zasadzie zakończyły się na rozpoczęciu szkolenia wojskowego członków (prawdopodobnie nie wszyscy zdążyli je przejść do aresztowań), zdobywaniu informacji o stanie zabezpieczeń Huty Szkła, skąd rekrutowała się większość członków i rozpoczęciu gromadzenia saletry.
Wpadka nastąpiła w kwietniu 1941 roku. Masowe aresztowania rozpoczęły się w Wielki Piątek, 11 kwietnia. Nieznane są dziś bezpośrednie przyczyny dekonspiracji. Sposób i zasięg pierwszych aresztowań dowodzi, że niemiecka tajna policja państwowa od jakiegoś czasu wiedziała o organizacji. Prawdopodobnie udało się im także wprowadzić do „Czarnego Legionu” własnego człowieka. Może gestapo zmusiło do współpracy któregoś z już wcześniej zaprzysiężonych? Kolejne zatrzymania przeprowadzono następnego dnia. Wykonawcami byli przede wszystkim funkcjonariusze gostyńskiej Schutzpolizei, ale całością kierowało gestapo z Leszna. Do 29 maja 1941 roku aresztowano łącznie 77 osób. Gostyń nie dysponował wtedy odpowiednimi pomieszczeniami do licznych zatrzymań i prowadzenia przesłuchań. Ponieważ leszczyńskie więzienie było wówczas przepełnione, podjęto decyzję o przewożeniu zatrzymanych do Rawicza. Pierwszy konwój odjechał już 12 kwietnia 1941 roku.
Właściwe śledztwo rozpoczęto 14 kwietnia w celach rawickiego więzienia i trwało do 27 października 1941 roku. Z relacji świadków wynika, że w czasie przesłuchań często stosowano bicie do nieprzytomności oraz liczne tortury psychiczne. Niewątpliwym mankamentem dowództwa „Czarnego Legionu” było wcześniejsze nieustalenie wspólnej linii zeznań na wypadek aresztowań. W tej sytuacji każdy bronił się na własną rękę. Przesłuchującym nie udało się jednak ustalić źródła finansowania organizacji, właściwego zasięgu ani zewnętrznych kontaktów. Nie znaleziono też broni.
Pierwszy proces członków „Czarnego Legionu” odbył się w marcu 1942 roku w Zwickau. O winie gostynian orzekał na sesji wyjazdowej Sąd Okręgowy w Lesznie. Sądzonych było 20 młodych ludzi. Zarzucono im, że wiedzieli o istnieniu podziemnej organizacji, znali jej cele, a nie powiadomili o tym władz policyjnych. Nie udowodniono im jednakże przynależności. Ostatecznie zapadły wyroki więzienia od roku do 5 lat. Drugi, główny proces odbył się również w Zwickau, lecz rozprawa odbywała się przed Senatem Karnym Wyższego Sądu Krajowego z Poznania, który także obradował na sesji wyjazdowej. Oskarżał przedstawiciel prokuratury poznańskiej. Na ławie oskarżonych ostatecznie zasiadło 39 oskarżonych pod zarzutem zdrady stanu. Proces odbywał się od 11 do 13 maja 1942 roku. Zapadło 12 wyroków śmierci. Najwyższy wyrok otrzymali: Marian Marciniak, Józef Moskwa, Kazimierz Schneider, Jan Górkiewicz, Marian Jakubczak, Jan Kaczmarek, Jan Kaźmierczak, Marian Matuszak, Jan Porzucek, Jan Ręczniarek, Edward Walkowiak, Stefan Zimny. Skazanych na śmierć przewieziono do Drezna. Umieszczono ich w więzieniu Sądu Krajowego przy Placu Monachijskim. Ostatnie godziny życia spędzili w jednoosobowych celach. Wyroki śmierci wykonano 23 i 24 czerwca 1942 roku przez ścięcie na gilotynie. W pierwszym dniu stracono czterech, a następnego ośmiu „czarno legionistów”.